Na plaży, w ogrodzie i nie tylko :) Nasze propozycje zabawek dla dzieci


Postanowiliśmy w tym całym zamieszaniu oderwać się trochę od codzienności i wybraliśmy się z dziećmi nad wodę, żeby mogły się trochę pobawić w innym otoczeniu. Dzieciaki oczywiście zachwycone, szalały na piasku 🙂 Wzięliśmy ze sobą kocyk, a Kalinka chciała bardzo ulepić domek z piasku 🙂

Wzięliśmy ze sobą zabawki Quut: wiaderko, którym Kalinka z pomocą taty nabierała wodę, a następnie nosiła w miejsce, gdzie miał powstać domek. Nic się nie rozchlapywało na boki przy przenoszeniu 🙂

Jasio pomagał jej grabiąc piasek i przesiewając wielofunkcyjną łopatką 😀 Jeden przedmiot, a tyle możliwości 🙂 Przynajmniej nie mieliśmy za dużo noszenia :p

Przy okazji budowania zobaczcie jakie znaleźli wykopalisko 🙂 Orzech, który już zaczął sobie rosnąć w piasku. Oczywiście spakowaliśmy go do wiaderka i zabraliśmy do domu 😉

Dzieci się wyszalały, a później zabraliśmy je oczywiście na lody 😀

Po powrocie do domu trzeba było zasadzić małego orzecha  🙂 Dzieci od dawna pomagają w ogródku. W tym roku powstał dla nich nawet specjalny warzywnik, w którym sami sadzili poziomki, truskawki oraz wybrane przez siebie warzywa, głównie cebulę :p Najlepszym dla nich prezentem są oczywiście akcesoria do ogrodu, żeby mogli go lepiej pielęgnować 🙂

Dzielnie grabili, a później kopali łopatką, żeby przygotować miejsce pod nowe drzewko.

Zasadzony, można przykryć ziemią 🙂 To nic, że urośnie pewnie za kilkanaście lat, a pierwsze orzechy może zjedzą jak będą dorośli. Najważniejsze, że znaleźli taki „skarb” i sami sobie zasadzili. To cieszy najbardziej 🙂

Trzeba na koniec jeszcze podlać 🙂 Zaznaczyliśmy też patyczkiem, żeby wiedzieć gdzie jest.

Taki piękny zestaw znajdziecie tutaj.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Kalinka nie zapomina także o podlaniu swojego warzywnika.

A Jasio dba o porządek i często lubi sobie coś pograbić 😀

Będąc wciąż w klimacie ogrodu, chciałabym Wam pokazać jeszcze dwie rzeczy 🙂 Jedno z nich to memory z Mudpuppy . Kto grał w memo, wie jakie są zasady 🙂 Musimy odnaleźć parę.

My najpierw rozkładamy motyle, staramy się zapamiętać ułożenie, a następnie odwracamy je na drugą stronę.

I zaczyna się szukanie par 😀 Zarówno mi jak i Kalince spodobało się bardzo. Nie dość, że motyle są piękne to jeszcze ćwiczymy spostrzegawczość i pamięć. Muszę przyznać szczerze, że Kalinka po prostu wymiata, bo inaczej nie można powiedzieć, tak szybko odszukiwała pary, aż byłam pod wrażeniem, bo zazwyczaj to ja byłam najlepsza w takie pamięciowe gry, a tu proszę, rośnie mi konkurencja 😀

Nie ma to jak radość przy zgarnianiu kolejnych par motyli 😀

Oczywiście było kilka podejść, ale wiadomo kto prawie za każdym razem wygrał. Poległa jeden raz ;p

W pudełku znajdziemy 12 par motyli, wszystkie na grubych tekturkach.

Już na tegorocznych targach w Kielcach bardzo mi się spodobały produkty tej marki, które właściwie widziałam tak naprawdę pierwszy raz, jakoś wcześniej nie miałam okazji. Tutaj możecie zobaczyć tegoroczne nowości z Mudpuppy 🙂 Jest naprawdę dużo fajnych rzeczy. My wybraliśmy jeszcze świecące puzzle dla miłośniczki układania 🙂

Są to 100-elementowe puzzle, których ułożenie wcale nie jest takie proste, ale Kalince bardzo się to podoba tak naprawdę, bo łatwe puzzle szybko ją nudzą. Często na początku prosi o pomoc w układaniu, a my zresztą też mieliśmy frajdę, chociaż mi nie pozwalała już później bo za szybko mi szło :p

Motyw, który wybraliśmy to oczywiście owady 😀 Lubimy takie klimaty.

Po ułożeniu puzzli, jeśli zgasimy światło okaże się, że… puzzle świecą w ciemnościach! Pojawiają się taże nowe elementy 🙂 Jako, że układała puzzle na dworze- schowała się po prostu pod kocem, żeby podziwiać co się kryje w ciemnościach 😀 Ale jak układaliśmy te puzzle w domu to chowaliśmy po prostu pod łóżko 😀 Im ciemniej tym elementy są wyraźniejsze.

Jako, że większość wybranych przez nas zabawek jest w tematyce ogrodowej i przyrodniczej, chcę Wam przypomnieć o grze ” Strzeż się kreta”, o której pisaliśmy już w tamtym roku. Jest to drewniana gra dla od dwóch do czterech osób. Zadaniem graczy jest zebranie każdego rodzaju warzywa i umieszczenie go na swojej podkładce. Decyduje o tym rzut kostką. Jeśli losujemy warzywo- zabieramy, chyba, że już mamy je na podkładce 😉 Gorzej jeśli wylosujemy kreta, wtedy mamy zablokowaną kolejkę, dopóki znów w rzucie kostką na niego nie trafimy. Zasady bardzo proste, ale sama gra może trwać zarówno krótko jak i dłużej, wszystko zależy od rzutu kostką i wylosowanej rzeczy 🙂

Wygrywa gracz, który najszybciej „uzbiera” na swojej podkładce wszystkie warzywa. Grę znajdziecie tutaj.

Lubimy bardzo takie zabawki, które są przydatne, albo mają jakieś walory edukacyjne. Pokazaliśmy Wam nasze wybory dla dzieci,  może też coś Wam wpadnie w oko 🙂

 

 

 

Comments

comments

sielskiwarsztat
About me

Pracownia artystyczna rzeźbiarsko*stolarsko*ceramiczna. A na blogu znajdziecie przede wszystkim mnóstwo fotografii z życia codziennego i Warsztatu. Trochę o rzeźbie, drewnie, wystroju wnętrz, metamorfozach mebli, sztuce. Dodatkowo także trochę tematyki dziecięcej- piękne przedmioty do pokoiku, zabawki.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *